Officiella

OFFICIELLA – I work too much therefore I need to focus on beauty and fashion to keep my brain still in the "statisticly normal person" area. Za dużo pracuję, dlatego też potrzebuję skupić się na modzie i pięknie tego świata, by mój mózg nadal znajdował się w zakresie "statystycznie normalna osoba" :)

Czy ktoś mi zrobi takie buty?


Kto mi zrobi takie buty, rozmiar 35 na wiosnę 2013? Od razu je kupię. Moi drodzy! Pozwolę sobie na małe uzasadniego dlaczego te buty, w całości zaprojektowane i narysowane przeze mnie, są takie świetne. Po pierwsze kształt: na czymś takim noga leży. Leży! Jak to jest, że obecnie na co drugim bucie na obcasie noga leci do przodu. A jak już na dodatek palce są odkryte to można być pewnym, że paznokciami będziemy drapać po bruku. Nic nie pasuje w takich butach. To coś co ma przytrzymywać palce – wrzyna się w nie; te paski, które są wokół kostki też!

A mój but? Ho! ho! taki but proszę się przyjrzeć ma odpowiednio W Y P R O F I L O W A N Y kształt. Tu samo się wszystko siebie trzyma. Jak piętka jest wysoko, to spójrzmy zaraz pod nią jest obcasik, a jak palce z przodu mają leżeć, to też odpowiednio wyprofilowane paseczki przytrzymają stopę ponad, powtarzam, P O N A D palcami. A palce będą wystawać tyle ile trzeba, więc idąc ulicą nie będziemy badać jej wilgoci i chropowatości dużym paluchem i tym drugim, co to u niektórych jest dłuższy (podobno to coś znaczy, u Anji Rubik widziałam, że tak jest też – u mnie nie). I jak to typowe dla mnie, już zaczęłam się zastanawiać co może znaczyć dłuższy drugi palec u nogi.

No i kolory! Niestety nie miałam możliwości ujrzeć tak cudnych butów na rynku. Już nie wspomnę, że o rozmiarze stopy 35. Wyobrażam sobie, że są ze ślicznego zamszu. Kto wie, marzenia się spełniają tylko trzeba je wyartykułować. Zrobiłam, to prawda? Teraz czekam aż się nagle zjawią. I nie będą kosztować więcej niż będę mogła na nie wydać ;o(, bo wtedy zaboli, oj zaboli ;o(.

Taki but może zaprojektować tylko znawca, powtarzam ZNAWCA, za którego zresztą się uważam. Tyle ulic i korytarzy firmowych przemaszerowałam na obcasach, że mogłabym służyć jako doradca producentom butów. Ale nie, oni takich jak jak nie zatrudniają. Nie wiem kogo zatrudniają na takim stanowisku, ale sądząc po butach, które w sklepach są dostępne to jakoś nie wierzę w to, że ta osoba chodziła kiedykolwiek na obcasach.

Podaję teraz wady typowe dla szpilek:

(i) obcas jest zbyt daleko z tyłu więc chodzi się tak jakby się miało go gdzieś pod kolanem (czyli bardzo ostrożnie się chodzi),

(ii) podeszwy są sztywne na amen (co oznacza, że suwamy je jak takie kapciochy w muzeach, tak szuuuur, szuuur, nie podnosząc nóg, bo inaczej spadną). A to jest częsty widok na ulicach, szczególnie u osób, które nie mają dużego doświadczenia w kupowaniu butów na obcasie. Niniejszym dzielę się tejemnicą zawodową: szpilka aby na niej biegać musi mieć giętką podeszwę – wtedy praktycznie możemy uprawiać sprint do autobusu, na spóźnione spotkanie, aby odebrać niewygodny wydruk z drukarki stojącej na korytarzu, do której ma dostęp minium 30 osób – we wszystkim dasz radę, gdy podeszwa szpilki jest giętka!

(iii) profil buta jest jakiś taki, że w zasadzie tylko pięta i tylko palce są podparte, całe podbicie stopy wisi w powietrzu (chyba tzw. kopyto mają złe, no bo jak można to inaczej uzasadnić skoro WSZYTKIE buty od danego producenta mają to samo?). Czy przy takich uwagach producenci zmieniliby kopyto? Niechybnie, ale być może nikt im takich opinii nie wysyła. A! Nie odnoszę się tu do butów, które wogóle wyglądają jak kopyto. Widziałam takie też.

(iv) kształt obcasa – jeżeli kształt obcasa to nie cienka szpileczka lub coś co zostawia ogrągły ślad, lecz taki grubszy słupek (po odciśnięciu w piasku zostawiłby po sobie kształt małego prostokąta prostopadłego do paluszków), wtedy na 100% – przy chodzeniu boli podbicie stopy, boli przedni mięsień pod kolanem i boli pięta. Zjadłam na tym zęby i NIGDY nie kupują butów, ktorych obcas jest taki. Jeżeli ktoś jest bardziej ode mnie wytrzymały na ból to może takie buty nosi. Ja – nie.

(v) Ach i jeszcze zapomniałam – ważne jakie but na szpilce ma to coś co leży na pięcie – czasami jest ta piętka z tyłu po prostu za płytka i praktycznie po 10 minutach marszu mamy bąbel na pięcie wielkości dobrego orzecha. Od razu niech dodam, że chcę się tu pochwalić, iż mam świetny sposób na takiego bąbla. Po pierwsze robimy wszystko aby nie pękł (możemy iść na palcach przez kolejne 20 minut, ale ja proponuję po prostu założenie trampek – działa zawsze). Następnie przychodzimy do domu i przede wszystkim – ignorujemy bąbla. Gdy go nie zignorujemy, mniej więcej po 5 minutach przebijamy go czymś, czymkolwiek, aby ta woda wyciekła. I to jest właśnie błąd! Otóż nasz organizm wyprodukował tą wodę w bąbelku aby odseparować zaczerwienioną i zmasakrowaną skórę naszej stopy od buta! I ta woda ma tam zostać! Jeżeli poprawnie zignorowaliśmy bąbelka, nakładamy na noc mięciuteńką skarpetkę, uprzednio smarując bąbelka kremem (oliwka też czasami się nada) – ma być po prostu miękko i tłuściutko. Następnego ranka, a najpóźniej następnego wieczoru zdarzy się cud – wody w bąbelku nie będzie, a skóra sama przyschnie do rany i NIC nie będzie bolało. Gwarantuję!

Inną kwestią jest też to, że po kilku takich bąbelkach to nam tak tam skóra stwardnieje, że choćby nie wiem co to już się tam bąbel nie pojawi. Chyba, że 1,5cm dalej w lewo albo w prawo od starego miejsca. Wtedy procedura – jak wyżej. Aha – czasami zaklejenie plastrem bąbla może spowodować, że przy odrywaniu plastra… przerwiemy skórę i woda wycieknie. A wtedy…. skóra przysycha do zranionego miejsca na sucho – i właśnie wtedy boli.

Ale mam też buty piękne i wygodne. I je tu niedługo umieszczę, na zdjęciach, jako te, które są udane i dzięki nim wiem przy pierwszym rzucie oka czy to dobry i wygodny but, czy nie.

Może jak się zbiorę na odwagę i znajdę czas, napiszę do producentów memo o doskonałości butów na szpilce. Zapiszę się w historii, zobaczycie, jako ta co się nie poddawała i udoskonaliła szpilki. Czuję do tego powołanie.

Dlatego tak dużo kupiłam butów do tej pory. Dla dobra ludzkości. Ot co!

2 comments on “Czy ktoś mi zrobi takie buty?

  1. violettakrygier
    27/10/2012

    spróbuj na stronie loft37.pl, może nie będą idealnie takie same ale możesz poszaleć i użyć trochę wyobraźni;-)

    • Officiella
      28/10/2012

      Och, to jest chwila historyczna! pierwszy komentarz na moim blogu! dziękuję Violetto! A faktycznie, czytałam o loft37, ale jakoś tak…się tam nie udałam, to też mam zachetę i wejdę tam, dowiem się co i jak ;o). Oczywiście wmaszerowałam na Twoją stronę od razu! Śliczności wykonujesz Violetto! A ja dziś mam zamiar poszaleć ze zdjęciami o zestawieniu: kolor musztardowy i róż. Bardzo bardoz miłej niedzieli życzę Ci! O.

No i co o tym myślisz? Dodaj komentarz, możesz zignorować pole z adresem emailowym. Komentarz Twój najpierw trafi do moderacji (więc go od razu nie zobaczysz)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 26/10/2012 by in FASHION and tagged , , , .

Blog Stats

  • 14,286 hits

Blogs I Follow

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

Dołącz do 43 obserwujących.

rarasaur

frightfully wondrous things happen here.

Pollock of Light

Twitter: @lluisbusse

Outlook in Life

... and it is ever changing

Live2EatEat2Live Blog

To document our relationship with food.

Mind's Seat

Set your mind on the things above

The top 10 of Anything and Everything!!!

The top 10 of just about anything everything, from cakes to cats and dogs to caravans. Always a laugh, always worth seeing.

Szrot

“The old dreams were good dreams; they didn't work out but I'm glad I had them.”

The Redneck Rosarian

America's Favorite Rose Gardener

Brad Mcdonald

Professional Footballer

ice cream magazine

................... for lovers of ice cream. Your free on line magazine for sweet frozen treats. Recipes, inspiration, artisanal ideas for your delectation.

The Flexi Foodie

Low-fat, plant-based, whole foods, yummy recipes & healthy living tips

%d bloggers like this: